Nie zaliczą z pewnością do udanego początku sezonu 2016/2017 w rozgrywkach poznańskiej klasie B grupie 1 piłkarze Wełnianki Kiszkowo.
Jak do tej pory podopieczni Piotra Wojnowskiego, mogą pochwalić się tylko jednym zwycięstwem i to na inauguracje ligi kiedy to na wyjeździe jak pamiętamy ograli Lotnika -1997 Poznań w stosunku 3:1. W pozostałych trzech spotkaniach kiszkowianie co może być dużym zaskoczeniem, którzy mieli walczyć od początku po zakończeniu sezonu 2016/2017 o awans do wyższej klasy piłkarskiej musieli uznać wyższość swoich przeciwników. Po ostatniej bardzo wysokiej przegranej na własnym terenie Wełnianki Kiszkowo z Meblorzem Swarzędz aż 9:2. Kolejną porażkę i to trzecią z rzędu podopieczni Piotra Wojnowskiego, zapisali na swoim koncie w środę 14 września w ramach rozgrywanej tego dnia IV kolejki ligowej. Kiszkowianie z tarczą do domu powrócili z Poznania gdzie ulegli liderowi tabeli IKP Olimpii w stosunku 4:1. Środowe spotkanie dla kiszkowian, rozpoczęło się dosyć niepomyślnie gdyż od 10 minuty to gospodarze po zdobytym golu objęli prowadzenie 1:0. W 12 minucie było jednak 1:1 po bramce zdobytej z podyktowanego rzutu karnego na korzyść Wełnianki Kiszkowo, po wcześniejszym faulu na Sławomirze Kasprzaku. Pewnym egzekutorem jedenastki w ekipie Kiszkowa okazał się Maciej Lisiecki. Ostatnie jednak słowo w pierwszej części meczu należało do lidera tabeli, który zdobywając gola w 40 minucie schodząc do szatni prowadził ponownie z ekipą z Kiszkowa w stosunku 2:1.Po zmianie stron mimo że kiszkowianie mięli kilka dogodnych sytuacji do ponownego doprowadzenia do remisu. To nie piłkarze Wełnianki cieszyli się z dwóch zdobytych kolejnych bramek tylko ich rywale, którzy w ostatnich minutach drugiej połowy przypieczętowali swoje zwycięstwo. Trzecia bramka dla Olimpii Poznań została zdobyta w 90 minucie gry, po podyktowanym rzucie karnym na korzyść gospodarzy po faulu bramkarza gości Przemysława Babrakowskiego na jednym z zawodników gospodarzy. Wynik końcowy meczu na 4:1 dla poznaniaków, został ustalony w doliczonym czasie gry zdobytą bramką w 91 minucie. Po tej porażce zespół z Kiszkowa, zajmuje bardzo daleki miejsce w ligowej tabeli bo 11 z zdobytymi zaledwie 3. oczkami przy zdobytych 7. golach i straconych aż 19. bramkach. Miejmy jednak nadzieje że z upływem czasu kiszkowianie rozpoczną marsz w górę ligowej tabeli.
Skład Wełnianki Kiszkowo: Przemysław Babrakowski, Maciej Lisiecki (46’ Sebastian Kołodziejski), Bartłomiej Szmydke, Błażej Robakowski, Marek Raith (80’ Kacper Ostajewski), Marcin Zamiara, Karol Stein, Maciej Zabierek (80’ Filip Wajszczak), Kamil Kupidura (83’ Damian Kopeć), Sławomir Kasprzak, Mateusz Krawczyk
A już w niedzielę 18 września Wełnianka Kiszkowo, będzie miała okazję w poprawieniu swojego mizernego dorobku punktowego. Tego dnia bowiem podopieczni Piotra Wojnowskiego o godzinie 14.00 podejmować będą zespół GKS Gułtowy. I miejmy nadzieje że tym razem mecz rozstrzygną na swoją korzyść.
Wyniki IV kolejki:
|
Błękitni Owińska |
1-2 |
KS Łopuchowo |
|
|
IKP Olimpia Poznań |
4-1 |
Wełnianka Kiszkowo |
|
|
GKS Gułtowy |
1-3 |
Lechita Kłecko |
|
|
Fara Pelikan Żydowo |
9-0 |
Jadwiżański KS Poznań |
|
|
KS Szczytniki |
1-5 |
Piast Łubowo |
|
|
Przemysław Poznań |
- |
Poznań FC |
15 września, 19:30 |
|
Lotnik-1997 Poznań |
0-2 |
Meblorz Swarzędz |
|
Tabela
Roman Strugalski foto archiwum SportGniezno.pl
Zobacz również