Lech Poznań podejmował przed własną publicznością Legię Warszawa. Pierwsza połowa wyraźnie należała do gości i zanosiło się wręcz na pogrom. W 33. minucie Paweł Wszołek wykorzystał dośrodkowanie z lewego skrzydła na piaty metr i strzałem głową skierował piłkę do bramki obok bezradnego Bartosza Mrozka. Dziesięć minut później było już 0:2. Juergen Elitim zagrał prostopadle lobem za linię obrony Kolejorza, a do podania idealnie ruszył Ilia Szkurin i w sytuacji sam na sam pokonał Bartosza Mrozka. Dwubramkowym prowadzeniem Legii zakończyła się pierwsza połowa meczu. W drugiej lechici ruszyli do odrabiania strat, ale zdołali zdobyć tylko kontaktowego gola. Jego autorem był w 81. minucie Filip Szymczak, który wykorzystał dośrodkowanie z prawego skrzydła od Afonso Sousy i strzałem głową z dziesiątego metra pokonał Kacpra Tobiasza. Ta bramka poderwała jeszcze poznanian do walki. Ewentualne wyrównanie oznaczałoby, że o trofeum zdecyduje seria rzutów karnych. Legioniści bronili się jednak skutecznie i to oni do Pucharu Polski dorzucili w tym roku również Superpuchar.
Radosław Kossakowski / foto Przemysław Szyszka

Liczba komentarzy : 0