Spotkanie rozgrywane było na boisku nr 3 Warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego, które jest obiektem piłkarskim ze sztuczną nawierzchnią. Tym samym przebieg gry znacząco odbiegał od tego na boiskach typowo hokejowych. Samo spotkanie rozpoczęło się z dziesięciominutowym opóźnieniem, spowodowanym awarią maszyny do znakowania linii. Oznaczenia placu gry do hokeja nie są tam bowiem permanentne i przed każdym meczem muszą zostać namalowane od nowa. Faworyzowani goście przeważali od początku spotkania, przez większość czasu gry tworząc swoje akcje ofensywne. Brakowało im jednak skuteczności, a przyzwyczajeni do gry na tym obiekcie gospodarze skutecznie się bronili. Pomimo egzekwowania kilku krótkich rogów przez gnieźnian do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis. Po zmianie stron Start wyszedł na prowadzenie. W 38. minucie gola dla czerwono-czarnych zdobył debiutujący w drużynie seniorów Jakub Nowicki. Goście wyrównali w 51. minucie po bramce Josepha Ncube. Pięć minut później wynik spotkania na 1:2 ustalił Wojciech Jaśkowiak. Wygrana ta nie zmieniła jednak pozycji Gnieźnian w ligowej tabeli, gdyż w ostatniej kolejce Swarek Swarzędz pokonał Polonię Skierniewice 6:4 i uplasował się na drugim miejscu w tabeli, wywalczając prawo do gry w barażu o awans do Hokej Superligi, w którym zmierzy się z zespołem Stelli Gniezno. Tym samym Gnieźnianie zajęli trzecią pozycję w I lidze i w przyszłym sezonie będą rywalizować na drugim szczeblu rozgrywkowym. Mistrzami I ligi zostali zawodnicy LKS Gąsawa i po jednym sezonie nieobecności powrócą do Hokej Superligi.
Arkadiusz Kossakowski / foto archiwum

Liczba komentarzy : 0