Początkowo spotkanie było prowadzone zachowawczo przez obie drużyny, które najwyraźniej nie chciały odkryć się zbyt mocno i narazić na ewentualną kontrę. W 22, minucie piłka dość przypadkowo upadła pod nogi Roberto Massimo, który uderzył półwolejem z jedenastego metra, ale piłka poszybowała wyraźnie ponad poprzeczką bramki gospodarzy. W odpowiedzi z lewej strony, z około dziesięciu metrów uderzył Mikael Ishak, ale trafił tylko w boczną siatkę bramki gości. Najbliższy zdobycia gola w pierwszej połowie był Filip Jagiełło, który w pełnym biegu uderzył z linii pola karnego, ale interweniujący na piątym metrze Marcel Łubik najpierw podbił piłkę, a następnie zdołał ją wychwycić uprzedzając ewentualną dobitkę. Do przerwy bramek przy Bułgarskiej nie było. Po zmianie stron gospodarze zaatakowali bardziej zdecydowanie. W 58. minucie z lewej strony uderzył Filip Jagiełło, ale skutecznie interweniował Marcel Łubik. Dwie minuty później poznanianie objęli prowadzenie. Joel Pereira zagrał lobem sprzed linii środkowej na dwudziesty metr do mknącego w pole karne Leo Bengtssona. Pozyskany przed tym sezonem Szwed uderzył piłkę głową obok interweniującego na piętnastym metrze bramkarz Górnika i tuż przed linią końcową dopadł futbolówki kierując ją z bliskiej odległości do bramki zabrzan. Dziesięć minut później było już 2:0. Ali Golizadeh próbował przedrzeć się lewą stroną, ale wycofał piłkę do Luisa Palmy. Honduranin przymierzył z szesnastego metra posyłając piłkę w środek bramki. Marcel Łubik odbił futbolówkę, ale przechwycił ją Mikael Ishak, a w zasadzie uderzył bez przyjęcia kierując piłkę do bramki. Górnicy ruszyli do odrabiania strat, ale udało im się to tylko częściowo. W 90. minucie Ousmane Sow uderzył precyzyjnie z szesnastego metra tuż obok prawego słupka bramki Lecha ustalając wynik spotkania na 2:1.
Lech Poznań – Górnik Zabrze 2:1 (0:0)
Bramki:
Lech – Leo Bengtsson – 1 (60’), Mikael Ishak – 1 (70’)
Górnik - Ousmane Sow – 1 (90’)
Sędziował Szymon Marciniak z Płocka
Widzów – 31 223
A już w najbliższą środę lechitów czeka kolejny mecz przed własną publicznością. W pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów podejmą Crveną Zvezdę Belgrad!
Radosław Kossakowski / Przemysław Szyszka

Liczba komentarzy : 0