Spotkanie rozegrane w niedzielę, 10 sierpnia, na Stadionie im. Pułkownika Hynka było ostatnim w tym sezonie dla drużyny gości. Gnieźnianie natomiast walczyć będą w rundzie play-off.
Oto co powiedzieli po meczu przedstawiciele obu drużyn:
Jarosław Dymek (menadżer drużyny gości) – Przykro mi bardzo z powodu tak wysokiej porażki. Po tym całym sezonie czuję się jak zbity pies. Były zupełnie inne założenia. Mieliśmy walczyć o play-off, a tu dziś kończymy zmagania. Zostały jeszcze jakieś imprezy młodzieżowe, ale to nie to samo. Szkoda, bo początek był zupełnie udany. Walczyliśmy u siebie z faworyzowanym Startem, jak równy z równym, a później okazało się, że w całym sezonie wygraliśmy tylko dwa mecze. To przykre. Tym bardziej dziękuję tym, którzy zostali z nami aż do końca. Musimy wyciągnąć wnioski, aby w przyszłym sezonie było zdecydowanie lepiej.
Kevin Fajfer – Po tym upadku w Gdańsku czułem się fatalnie. W piątek przyjechałem na trening i też nie było zbyt dobrze. Cały czas boli mnie lewe biodro. Chciałem jednak wystartować w tym meczu, bo miałem jeszcze do sprawdzenia parę rzeczy. W sumie wyszło ok. Całe szczęście, że teraz mamy dwa tygodnie przerwy. Mam nadzieję, że to wystarczy, aby, na meczu w Pile czuł się już zdecydowanie lepiej.
Oskar Polis - Zawsze przyjeżdżając do Gniezna na mecze ligowe miałem problem z dopasowaniem się do toru, ale dzisiaj mi się to udało. Szkoda mojego defektu w biegu trzynastym, kiedy zatarł mi się silnik i stracił moc. Miałem wtedy okazję na kolejne zwycięstwo, ale ważne jest to, że nikt nie wjechał mi wtedy w plecy, bo stało się to na wyjściu z łuku. Mimo tego cieszę się z mojego dzisiejszego występu, bo poszło mi o wiele lepiej niż dwa lata temu. Wiadomo było, że przyjeżdżając tutaj w takiej dyspozycji w jakiej jesteśmy jako zespół wygrana graniczyła z cudem.
Patryk Budniak – Wiadomo że dzisiejszy mecz wyglądał fajnie i ja też dobrze czułem się dobrze w jego trakcie. Na piątkowym treningu zrobiliśmy coś innego z torem i dzisiejszy tor był bardzo podobny do tego z treningu, więc to nam mocno pomogło. Myślę że ten mecz poprawi moją pewność siebie i mam nadzieję, że w fazie play-off będę notował takie lepsze występy. Cieszę się że udało mi się dziś wygrywać z seniorami, ale w play-offach będę chciał przede wszystkim skupić się na walce z juniorami, w szczególności w biegach młodzieżowych aby pomagać moimi występami drużynie.
Radosław Majewski (menadżer zespołu gospodarzy) – Cieszy nas to zwycięstwo, mimo że nie spinaliśmy się jakoś bardzo mocno przed tym spotkaniem. Dlatego też od razu zgłosiłem zmianę w obsadzie ostatniego wyścigu. Sędzia czekał na jej potwierdzenie, dlatego wyglądało to tak, jak byśmy w ostatniej chwili zdecydowali się na nią. Jeśli chodzi o Marcela Juskowiaka, to nie mieliśmy jakiegoś konkretnego założenia odnośnie ilości jego startów. Jego upadek w pewnym stopniu ułatwił nam decyzję. Na szczęście raczej nic poważneho mu się nie stało. Myślę, że półfinałowa rozgrywka z Polonią to dla nas dobre rozwiązanie. Pojedziemy tam po zwycięstwo, a jeśli się nie uda, to po jak najlepszy wynik, aby przed własną publicznością wywalczyć finał.
Radosław Kossakowski / foto Roman Strugalski

Liczba komentarzy : 0