Startowcy podejmowali na Stadionie im. Alfonsa Flinika lidera zmagań - LKS Gąsawa, a że sami zajmowali drugą lokatę, to zanosiło się na emocjonujące widowisko, i tak rzeczywiście było. Goście w 5. minucie objęli prowadzenie po trafieniu Jerzego Wiśniewskiego. Niespełna trzy minuty później gospodarze mieli szansę na wyrównanie, ale nie wykorzystali karnego strzału rożnego. Tymczasem pod koniec pierwszej kwarty Jerzy Wiśniewski po raz drugi wpisał się na listę strzelców podwyższając na 0:2. W 21. minucie napastnik LKS miał już na koncie hat-tricka, a rezultatem 0:3 zakończyła się pierwsza połowa tego spotkania. Po zmianie stron gospodarze ruszyli zdecydowanie do odrabiania strat. Zepchnęli rywali do defensywy, wykonywali kilka krótkich rogów i jeden z nich, egzekwowany w 52. minucie, przyniósł bramkę, której autorem był Jakub Jakubowski. Pięć minut później Gnieźnianie zdobyli kontaktowego gola, kiedy to na listę strzelców wpisał się Jakub Dąbrowski. Startowcy starali się doprowadzić do remisu, ale w 57. minucie decydujący cios zadał Jerzy Wiśniewski ustalając wynik spotkania na 2:4. Porażka sprawiła, że Gnieźnianie stracili dystans do LKS. Gąsawianie umocnili się na pozycji lidera mając w dorobku 27 punktów i wyprzedzając Start już o 6. Kolejny mecz startowcy rozegrają również przed własną publicznością. W najbliższą sobotę, 18 kwietnia, na Stadionie im. Alfonsa Flinika podejmować będą UKS Orlęta Sosnowiec. Początek spotkania o g. 16.
Radosław Kossakowski / foto archiwum

Liczba komentarzy : 0