Dużo emocji i minimalna porażka w Białymstoku
KS Gmiezno pokonał faworyta w meczu pełnym...
Spotkanie rozegrane w Hali Sportowo-Widowiskowej przy ulicy Olimpijskiej początkowo bylo wyrównane. Gospodarze juz w 3. minucie objęliprowadzenie po trafieniu Mikołaja Marciniaka, ale cztery minuty później wyrównał Oliwier Heliasz. Z upływem czasu dominacja gospodarzy byla juz jednakncoraz bardziej wyraźna. Do przerwy Krotoszynianie prowadzili 5:1. Po zmianie stron zawodnicy KS Gniezno szybko zdobyli dugą bramkę i wydawalo się, że będą gonić rywali. Niestetty trafienie Kamila Domańskiego w 22. minucie bylo ostatnim golem gości wntym spotkaniu. Kiedy trzy minuty później Karol Krystek podwyższył na 6:3, trener Adam Heliasz zdecydował się na manewr taktyczny zastępowania bramkarza piątym zawodnikiem w akcjach ofensywnych. Nie przynioslo to oczekiwanego rezultatu, a wręcz przeciwnie. Gospodarze grając skutecznie w obronie przeprowadzali skuteczne kontrataki dzięki czemu między innymi hat-tricka skompletował Karol Krystek, a dwa razy do pustej bramki KS piłkę z własego pola karnego posłał Noel Charrier, bramkarz gospodarzy. Ostatecznie krotoszyński beniaminek rozgromił KS Gniezno aż 10:2.
Aseree Tee Krotoszyn – KS Gniezno 10:2 (5:1)
Bramki:
Aseree Tee - Karol Krystek - 3 (16", 25', 38'), Kamil Kucharski - 2 (19', 26'), Noel Charrier - 2 (29', 36'), Mikołaj Marciniak – 1 ( 3’), Jakub Żółtek - 1 (12'), Jakub Bąk – 1 (14’)
KS Gniezno – Oliwier Heliasz – 1 ( 7’), Kamil Domański – 1 (22')
Kolejny mecz gnieźnieńscy futsaliści zagrają przed wlasną publicznością. W niedzielę, 18 października, w Hali Widowiskowo=Sportowej im. Mieczysława Łopatki podejmą LZS Bojano. Początek spotkania o g. 17.
Radosław Kossakowski / foto archiwum

|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Liczba komentarzy : 0